Kto czyta, nie błądzi

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
16 maja 2020

…czyli wywiad z Panią Bernadetą Marzec. Cudowna „Pani z biblioteki”, najbardziej rzetelne źródło wiedzy o książkach i literaturze. Zawsze służy radą, dobrym słowem i uśmiechem.

Marta Skubis: Niedawno obchodziliśmy Światowy Dzień Książki, czy jest to dla Pani ważne święto?

Bernadeta Marzec: Może nie tyle ważne, co sympatyczne, z kategorii tych typu Dzień Pluszowego Misia. Obchodom tego dnia towarzyszy wiele akcji czytelniczych: księgarnie raczą klientów dodatkowym rabatem, Biblioteka Śląska ma wiele ciekawych pomysłów. Zwykle także w okolicy tej daty Biblioteka Narodowa publikuje raport o stanie czytelnictwa naszych rodaków i wtedy o czytaniu jest w mediach głośno. A każdy powód, by mówić o książkach i czytaniu, jest dobry. Ja ten dzień staram się uczcić… zakupem nowej książki. W tym roku była to „Etnografia” prof. Mariana Pokropka.

M.S.: Czy rodzice powinni czytać dzieciom książki?

B.M.: Nie odkryję tu Ameryki: oczywiście, że tak. Moje dzieci słuchały książek już kiedy były w brzuszku. Maluszki uwielbiają słuchać głosu rodziców, a wspólne czytanie to okazja do budowania bliskości. Dobrą robotę wykonuje fundacja ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom. Kiedy książka będzie przy dziecku od początku, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie przyjacielem na całe życie. Niestety zestaw lektur szkolnych skutecznie może zrazić do czytania. Sam przymus czytania tworzy już złą atmosferę. Poloniści mają naprawdę trudne zadanie. Kiedy młody człowiek widzi lekturę grubości 600 stron, od razu ma przerażenie w oczach. Świat smartfonów i Internetu wpływa na nasze procesy myślowe i linearne czytanie długiego tekstu staje się po prostu męczarnią. Co nie znaczy, że nie należy próbować :)

M.S.: Pamięta Pani tytuł pierwszej, „samodzielnie” przeczytanej książki?

B.M.: Moje dzieciństwo przypadło na końcówkę PRL-u, więc nie było wtedy takiej cudownie bogatej oferty wydawniczej. W zasadzie monopolistą w kategorii książki dziecięcej była „Nasza Księgarnia”. Moje pierwsze czytane z mamą, a potem samodzielnie książki to wiersze Jana Brzechwy i „Legenda o tarczy i mieczu”, w takim małym, kwadratowym formacie. To było przeżycie! Z tatą czytałam „Klechdy domowe”.

M.S.: Ma Pani swój domowy księgozbiór?

B.M.: Oczywiście, że tak. Jego początki to czasy liceum, kiedy  zaczęłam dostawać kieszonkowe od rodziców. Całe kieszonkowe wydawałam na książki i kino. Byłam stałą klientką antykwariatu na gliwickim Rynku, który potem został przeniesiony na ul. Wieczorka, której dziś już nie ma, bo zmieniła nazwę na ul. Siemińskiego. Ile mam książek, nie liczyłam, ale około tysiąca pewnie jest.

M.S.: Dlaczego komentarze na Facebooku są bardziej poczytne niż książki?

B.M.: Są krótkie, bardzo emocjonalne, związane z szybką interakcją. Książka nam nie odpowie na komentarz, wymaga refleksji, czasem wielu godzin naszego czasu. Ale  nie stawiałabym obu tych rodzajów komunikatu obok siebie – to po prostu dwa różne światy.

M.S.: E-book, czy książka tradycyjna?

B.M.: Dla mnie zdecydowanie książka tradycyjna, ze swoim zapachem i szeleszczącym papierem. Nie potrafię przekonać się do e-booków, choć doceniam ich zalety. Jestem chyba jeszcze  pokoleniem analogowym.

M.S.: Co można znaleźć w książce?

B.M.: Przy okazji komputeryzacji znalazłam w naszych szkolnych książkach różne rzeczy: bilety, kwit do pralni, pocztówki, kartkę z życzeniami z okazji ślubu, zdjęcia, nawet dyplom dla „Przodownika Pracy”. Cała kolekcja jest na zapleczu, nie mam serca tego wyrzucić.

M.S.: Lepsza książka kupiona, czy z biblioteki?

B.M.: Obie są tak samo wartościowe, różnicę robi kwestia własności i budżetu, jakim dysponujemy. Ja wyznaję zasadę, że nie czytam książek kolejny raz – jest zbyt dużo tych, które chciałabym przeczytać, a mój czas na Ziemi jest ograniczony, więc książki z biblioteki sprawdzają tu się świetnie, bo nie dałabym rady kupić ich wszystkich. Ale niektóre lubię mieć. Czyli tak pół na pół.

M.S.: Gdyby Pani była bohaterką książki, to jakiej?

B.M.: Dramat historyczny z ogrodami w tle.

Galeria

  • Powiększ zdjęcie p.B.Marzec

    p.B.Marzec

  • Powiększ zdjęcie Biblioteka

    Biblioteka